Czy internet wyprze książkę tradycyjną?

0
360
reklama

Czy biblioteki staną się magazynami zakurzonych i zapomnianych książek? W żarskiej bibliotece nie boją się nowoczesności i wychodzą do czytelnika, także poza biblioteczne mury.

W Żarach zainteresowanie książką tradycyjną utrzymuje się na takim poziomie jak w roku poprzednim, natomiast na pewno maleje zainteresowanie tradycyjną książką naukową. Taka tendencja utrzymuje się od kilku lat, ponieważ właśnie w dobie powszechnie dostępnego internetu rzadziej korzysta się z pozycji naukowych. Częściej z literatury pięknej – i w tym wypadku bibliotekarze nie narzekają na brak zainteresowania. Na półkach Miejskiej Biblioteki Publicznej stoi sporo nowości.

– Ubiegły rok był bardzo dobry, jeśli chodzi o zakup książek – mówi Beata Kłębukowska, dyrektor MBP. – Biblioteka wzbogaciła się o naprawdę solidny zasób zbiorów. Przy czym niewątpliwie dużą pomocą są dotacje z ministerstwa na zakup nowości, o które staramy się co roku i które otrzymujemy. W 2016 była to kwota około 13 tys. zł. Do tego wydajemy około 40 tys. zł z własnego budżetu. Kupujemy nie tylko książki, ale i czasopisma – tłumaczy.

Nowe usługi

Biblioteka zaprzestała inwestowania w książkę popularno-naukową. Jednak od stycznia alternatywą dla czytelników będzie możliwość dostępu do elektronicznych zasobów Biblioteki Narodowej. Do literatury popularno-naukowej w formie e-booków będzie można zajrzeć na miejscu, w siedzibie biblioteki. Z pewnością będzie to duże ułatwienie dla osób uczących się, głównie studentów. Będą mieli dostęp do wszystkich wydawnictw, jakie ukazują się w kraju.

– Przystąpiliśmy również do projektu o nazwie „Czytak” i jest to kolejna nowość dostępna w bibliotece od stycznia – informuje dyrektor. – Urządzenie, które będziemy udostępniać osobom niewidzącym, pozwala na odsłuchiwanie książek czytanych przez lektora.

dsłuchiwanie wypożyczanych u nas pozycji w tej właśnie formie można w każdej chwili przerwać i wrócić do nich w dowolnym momencie, co jest dużym udogodnieniem właśnie dla osób niewidzących.

Wychodzą do ludzi

Biblioteka rozwija się także w innym kierunku. Organizuje różne imprezy z książką w tle. Jej głównym zadaniem jest popularyzacja czytelnictwa i realizuje je na wiele sposobów.

– Staramy się, by książka książka była obecna na wszystkich imprezach, które odbywają się w siedzibie biblioteki, czy też na zewnątrz, takich jak Dni Żar, Dzień Dziecka, Jarmark Bożonarodzeniowy – mówi dyr. Kłębukowska. – Jeśli chodzi o statystyki, to bardzo wzrosła liczba osób biorących udział w naszych imprezach – dodaje.

Dyrektorka zwraca uwagę na dużą frekwencję na spotkaniach autorskich oraz na zajęciach dla dzieci. Tłumaczy, że ze względu na ograniczone warunki lokalowe nie może przyjąć więcej dzieci, niż zasady bezpieczeństwo na to pozwalają. Chodzi o lekcje biblioteczne w roku szkolnym i kluby dyskusyjne. Szkoły i przedszkola wręcz kłócą się, które mają być w tym roku w klubie dyskusyjnym.

– Jeśli chodzi o zajęcia stałe, to przez okres ferii i wakacji zawsze organizujemy różne spotkania z książką. To już nie są te czasy, że biblioteka była tylko i wyłącznie składnicą i wypożyczalnią książek. Musimy rozwijać się w różnych kierunkach. Organizujemy marsze, czy rajdy rowerowe, ale zawsze towarzyszy nam książka. To nie jest zjawisko odnoszące się tylko i wyłącznie do naszej biblioteki. W tym kierunku rozwijają się obecnie biblioteki w kraju i na świecie.

Drugie życie książki

Czytelnictwo reklamowane jest w na wiele sposobów. W ubiegłym roku na przykład poprzez tak zwane „uwalnianie książek”.

– Nie wszystkie książki jesteśmy w stanie przechowywać przez wieki, dlatego te, z których musimy zrezygnować, żeby zrobić miejsce dla nowych pozycji, staramy się udostępniać naszym mieszkańcom – wyjaśnia Kłębukowska. – Postawiliśmy w mieście trzy tak zwane szafy crossingowe, z których można było brać książki, oddawać, albo zatrzymać dla siebie. Mieścimy się w zabytkowym budynku. Musimy więc bardzo oszczędnie i ergonomicznie dysponować tym miejscem – przekonuje.

Generalnie w bibliotece starają się, aby książkom dawać drugie życie i w ten sposób także zachęcić mieszkańców do czytania. W tym roku planują także – wspólnie z istniejącym przy bibliotece stowarzyszeniem „Dwukropek – stworzyć akcję „Czytanie na czekanie”. Podobne regały z książkami chcą ustawić na przykład w przychodniach lekarskich. Chcą po prostu, by dzieci, czy dorośli, nie marnowali czasu na rozpamiętywanie swoich chorób, tylko zajęli się czymś przyjemnym – czytaniem. To pozwoli oderwać myśli od codzienności.

Centrum informacji

Dyrektorka biblioteki nie obawia się wcale, że internet całkowicie odbierze czytelników bibliotekom, wręcz przeciwnie – wychodzi naprzeciw tym zmianom. Podkreśla, że biblioteka ma nową, uruchomioną w 2015 roku, pracownię multimedialną z nowoczesnym sprzętem, w który ciągle inwestuje. Zaprasza użytkowników, żeby korzystali więc także z tej formy działalności biblioteki. Czytelnicy mogą za darmo korzystać z internetu i jego dobrodziejstw.

– Otwieramy się na nowości – podsumowuje Beata Kłębukowska. – Mamy być centrum informacji, w którym czytelnik ma ją uzyskać jakąkolwiek drogą – czy to tradycyjną, książkową, czy też przez internet – kwituje.
Andrzej Buczyński

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ