Prezydent Duda spotkał się z mieszkańcami Żagania

0
780
reklama

Totalna negacja, entuzjastyczne poparcie i nadzieja. Skrajne emocje towarzyszyły wizycie Prezydenta Andrzeja Dudy w Żaganiu.

Prezydent Duda przyjechał do Żagania, żeby wziąć udział w uroczystej inauguracji polsko-amerykańskiego szkolenia na poligonie Karliki. Zwierzchnik Sił Zbrojnych obserwował ćwiczenia  symulujących walkę pododdziałów 11. Lubuskiej Dywizji Kawalerii Pancernej oraz amerykańskiej 3.Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej wraz z Ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem oraz licznym gronem zaproszonych gości. Po wizycie na poligonie Prezydent znalazł czas na spotkania z mieszkańcami. Najpierw pojechał na prywatną wizytę do parafii Wniebowzięcia NMP, gdzie zwiedził Zespół Poaugustiański i zjadł obiad. Później, na zaproszenie starosty Henryka Janowicza, udał się do żagańskiego pałacu na spotkanie nie tylko z mieszkańcami powiatu.

W tym czasie przy bramie wjazdowej pałacu zebrała się grupa demonstrantów z Komitetu Obrony Demokracji. Pikietujący przynieśli flagi Unii Europejskiej i narodowe, trąbki, gwizdki i tabliczki z hasłami. Wznosili też okrzyki „Andrzej Duda, to się nie uda!” i „Duda out!”. Przyszli też z transparentami przedstawiciele Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, którzy bronią zwolnionej przez starostę Henryka Janowicza dyrektorki placówki. Liczą na wsparcie ze strony Prezydenta.

W trakcie spotkania w pałacu Prezydent odniósł się do aktualnych problemów w kraju. Mówił o programach rządowych, ustawach i realizacji zobowiązań wyborczych. Podkreślił, że wprowadzane przez PiS reformy napotykają na ostry sprzeciw dotychczasowych elit.

– Chcę powiedzieć wyraźnie, nie zatrzymamy się, nie zatrzyma nas żaden jazgot. A jeśli ktoś będzie próbował nas zatrzymać, to liczę na was, zgromadzonych w żagańskim pałacu i wszystkich mieszkańców Polski. Liczę, że gdy będzie potrzeba wyjdziecie na ulicę i wyrazicie swój pogląd. Zbierzecie się i przyjdziecie pokazać wasze poparcie.

Zgromadzeni zaczęli gromko skandować: „Przyjedziemy, przyjedziemy!”.

tekst Paweł Skrzypczyński, foto Gola Halina

 

PODZIEL SIĘ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ