O krok od świetlicy

0
1011
reklama

Pomieszczenia na piętrze starych warsztatów przy ulicy Kujawskiej zostały zaadoptowane na potrzeby świetlicy, która ma służyć zarówno dzieciom, jak i seniorom. Trwają ostatnie prace.

Hubert Drebszok, społecznik z krwi i kości, z entuzjazmem opowiada o tym projekcie. Obiekt już mógłby tętnić życiem, ale zabrakło pieniędzy na dokończenie inwestycji. – Mam już sponsora na płot, musimy jeszcze tylko wymienić schody i dokończyć remont pomieszczeń, na to wszystko potrzeba 35 tys. zł – mówi Hubert Drebszok.

Ktoś tam obiecał jakieś pieniądze na rzecz stowarzyszenia, ale nie dotrzymał słowa. Pan Hubert jednak do nikogo nie ma żalu. – Nie mam pretensji, bo nie mogę mieć, rozumiem, że są priorytety i prioryteciki – uśmiecha się prezes stowarzyszenia.

Dzięki sponsorom do dziś włożono w tę inwestycję już ponad 100 tys. złotych i żadna złotówka nie została zmarnowana.

– Ludzie naprawdę mi pomagają – cieszy się Hubert Drebszok. – Niektórzy też mówili, że tutaj nie da się tego zrobić, a jednak okazało się, że można. Trudno wyliczyć wszystkich sponsorów i pracę wykonaną przez wolontariuszy, ale wszystkim jestem ogromnie wdzięczny – dodaje prezes „Serwusa”.

Działają i pomagają

Stowarzyszenie prowadzi działalność na rzecz integracji i reintegracji zawodowej i społecznej osób zagrożonych wykluczeniem społecznym. Realizuje zadania z zakresu przeciwdziałania uzależnieniom i patologiom społecznym. Niesie pomoc osobom uzależnionym i ich rodzinom, osobom i rodzinom niewydolnym wychowawczo oraz osobom niepełnosprawnym. W tym roku będzie obchodzić 15-lecie działalności.

„Serwus” prowadzi również świetlicę w szkole w Kunicach. Finansowana jest z budżetu Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

– Chodziłem za tą świetlicą siedem lat i w końcu się udało, jest czynna już drugi rok – informuje Hubert Drebszok. – Dostajemy na ten cel 30 tys. złotych – jest to mało, nie ukrywam, ale jak się nie ma nic, to jest dużo i nie możemy narzekać – dodaje.

„Serwus” planuje reaktywować w Kunicach miejsce spotkań dla osób uzależnionych od alkoholu. Na zasadzie grupy samopomocowej, z pomocą psychologa. Wszystko jest na dobrej drodze. Jak twierdzi prezes Drebszok, ludzie o to pytają, są zainteresowani taką formą pomocy uzależnionym.

To miejsce jest potrzebne

Świetlica na Kujawskiej ma służyć dzieciom i seniorom. Każdy znajdzie tu swoje miejsce. Pomysł zrodził się jakieś 3 lata temu. Jest duża sala – będą mogły tu przychodzić osoby starsze, pograć w warcaby, obejrzeć mecz. Chodzi o to, by wyjść z domu i spotkać się z innymi ludźmi. Mniejsze pomieszczenie będzie służyć dzieciom na przykład do odrabiania lekcji. A pedagog na miejscu pomoże w problemach. Są też toalety i miejsce na kuchnię.

– Będziemy organizować tu różne imprezy, na przykład Mikołajki, albo spotkania dla dzieci z seniorami, którzy mogą opowiadać o historii prawdziwej, widzianej ich oczami – mówi prezes Drebszok. – Jestem święcie przekonany, że to miejsce zda egzamin.

Liczą na wsparcie

Stowarzyszenie samo sobie nie poradzi z dokończeniem remontów. Prezes liczy na otwarte serca. Nikt tak naprawdę nie wie, ile już ścieżek wydeptał i ile osób przekonał do tego, że działania stowarzyszenia mają sens i są potrzebne. Każdy może zadzwonić do Huberta Drebszoka, porozmawiać, umówić się na spotkanie, zobaczyć też na własne oczy, ile już udało się zrobić w miejscu, które było zwykłą ruiną. Wszyscy dotychczasowi darczyńcy mogą mieć satysfakcję, że ich gest przyczynił się do powstania czegoś dobrego i potrzebnego.

Telefon do pana Huberta – 796 539 640.

Numer konta stowarzyszenia „Serwus” – 18 2030 0045 1110 0000 0275 6230.

Buczyński Andrzej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ