Bezbronna w płonącej kamienicy

0
1269
reklama

Wołała o pomoc. Chora kobieta, która nie może chodzić o własnych siłach, była uwięziona w mieszkaniu płonącego domu. Nikt jej nie słyszał, bo trwała właśnie akcja gaszenia pożaru.

Strażacy, którzy przyjechali gasić pożar jednej z kamienic, szybko ewakuowali jej mieszkańców. Przed budynkiem pojawił się także mł. asp. Grzegorz Franczak, którego uwagę przyciągnął dym wydobywający się spod dachu budynku. Franczak na co dzień pełni funkcję kierownika Posterunku Policji w Brodach. Tego dnia miał jednak wolne. Zaniepokoił się, bo w grupie ewakuowanych mieszkańców nie dostrzegł kobiety, o której wiedział, że mieszka w tej kamienicy. Mało tego, wiedział, że jest ona osobą leżącą, która nie może poruszać się o własnych siłach. Wiedząc, w którym mieszkaniu może się znajdować, wbiegł natychmiast na pierwsze piętro. Chciał wejść do mieszkania. Niestety, drzwi były zamknięte. Trudno było je sforsować. Poprosił o pomoc strażaka, który wyważył je łomem. Policjant wbiegł do środka. W  pokoju leżała kobieta, która krzyczała wzywając pomocy. Sytuacja wyglądała groźnie. Z sufitu i ze ścian spływała już woda. Policjant zachował zimną krew – przez okno wezwał do pomocy policjantów, którzy przybyli właśnie na miejsce zdarzenia. Wspólnie ze st.asp. Leonardem Żamojdą oraz st. asp. Krzysztofem Marusiakiem, wynieśli kobietę z palącego się budynku. Uratowaną mieszkankę Lubska przekazali pod opiekę załodze karetki pogotowia. Policjanci wybiegając, z mieszkania zabrali jeszcze wózek inwalidzki, niezbędny kobiecie w codziennym funkcjonowaniu. Zabrali też wiszący na ścianie telewizor, który przekazali rodzinie uratowanej.

foto KPP Żary, tekst PaS