Na co prezes wyda milion

0
805
reklama

Symboliczne wręczenie czeku opiewającego na milion złotych odbyło się podczas obrad Rady Miejskiej. Pieniądze wspomogą rozbudowę szpitala. Na wszystko jednak nie wystarczą.

Pierwszy etap budowy nowego skrzydła szpitala został zakończony. Budynek w stanie surowym otwartym już stoi. Rozpoczął się drugi etap, którego elementami jest między innymi docieplenie, dach, okna, ścianki działowe. Koszt prac oszacowano na około półtora miliona złotych. Środki na ten cel pochodzą z budżetu powiatu. Zgodnie z założonym harmonogramem, wykonawca mi się z tym uporać do końca września.

– Po tym etapie budynek będzie całkowicie zamknięty i w zależności od poziomu finansowania będzie można wykonywać już dalsze prace wykończeniowe wewnątrz – mówi prezes Szpitala na Wyspie Wiesław Olszański. – Same prace instalacyjne to koszt około 600 tysięcy.

Przecięcie wstęgi

Nie zapowiada się, żeby w krótkim czasie budynek w całości został oddany do użytku. Niemniej jednak prezes Olszański zakłada, że pierwsze sale oddziału dziecięcego w nowej siedzibie uda się uruchomić w pierwszym kwartale przyszłego roku. Reszta budynku wykańczana będzie sukcesywnie.

– Najważniejsze w tej chwili, żeby powiększyć bazę łóżkową – mówi prezes Olszański. – Laboratorium, czy tomografia mogą spokojnie poczekać.

Niewątpliwie brakuje łóżek na oddziale dziecięcym i ginekologii. Jeśli chodzi o dzieci, to w szczytach zachorowalności – szczególnie jesienią i zimą – da się wyraźnie odczuć ciasnotę na oddziale. Dodatkowych 12 łóżek dla dzieci oraz 15 na ginekologii z pewnością sytuację znacznie poprawią. Dodatkowo, szpital bardziej przestronny będzie jednocześnie bardziej komfortowy dla samych pacjentów.

Grube miliony

Wykończenie całego budynku szacowane jest na 6 milionów złotych, ale do tego trzeba doliczyć jeszcze wyposażenie. Dla przykładu, koszt wyposażenia sali operacyjnej może oscylować – w zależności od standardu – od 500 do 800 tys. złotych. Dlatego też postanowiono inwestycję podzielić na etapy i umożliwić funkcjonowanie części obiektu, zamiast czekać, aż znajdą się pieniądze na całość. Prezes nie ukrywa, że szpital nie byłby w stanie samodzielnie sfinansować takiego zadania.

Kolejna budowa

– Nie ma nic gorszego, niż szpital ulokowany w systemie pawilonowym – mówi prezes szpitala. – Jest plan rozbudowy o kolejne skrzydło, do którego trafiłyby oddziały geriatryczny i chorób wewnętrznych.

Do tej pory pacjentów na badania trzeba przewozić między budynkami, bo nie sposób każdego w nich wyposażyć we wszystkie urządzenia do diagnostyki.

Szpital ma decyzję wojewody zezwalającą na taką inwestycję, ale jak i kiedy zostanie to zrealizowane, zależeć będzie od pieniędzy. Kolejne skrzydło, to kolejne 10 milionów.

Wykończenie całego budynku szacowane jest na 6 milionów złotych, ale do tego trzeba doliczyć jeszcze wyposażenie.

ATB