Burmistrz bez absolutorium. Czy miastu grozi stagnacja

0
3315
reklama

Niby byli „za”, ale wyszło na to, że są trochę „przeciw”. Najbardziej zaskoczony był przewodniczący rady Andrzej Tomiałowicz, który ogłosił nawet uchwalenie absolutorium. Sekretarz gminy Henryk Dybka oznajmił jednak, że do tego zabrakło większości głosów.

Absolutorium dla burmistrza jest – najogólniej rzecz ujmując – zatwierdzeniem stanu realizacji budżetu gminy, zarówno po stronie wydatków, jak i dochodów. Sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2016 podlega zaopiniowaniu przez Regionalną Izbę Obrachunkową w Zielonej Górze. Ta była pozytywna. Po takiej opinii komisja rewizyjna rady występuje z wnioskiem o udzielenie lub nieudzielenie absolutorium. W tym wypadku szef komisji Stefan Żyburt zawnioskował o udzielenie absolutorium dla burmistrza. Nie głosowano więc nad uchwałą o nieudzielenie absolutorium, bo taka nie miała podstaw prawnych.

Matematyka czy polityka?

Można odnieść wrażenie, że radni chcieli zagłosować „za”, bo przecież nie głosowali „przeciw”. Tyle tylko, że dziewięć głosów wstrzymujących się w zestawieniu z pięcioma pozytywnymi nie wystarczyło, aby uchwała przeszła. Potrzebna jest większość. Można więc stwierdzić, że radni chociaż byli „za”, to uchwały nie podjęli. Czy nie zdawali sobie sprawy, czym skutkuje wstrzymanie się od głosu? Zdziwienie przewodniczącego rady może po części o tym świadczyć.

Przyjęcie sprawozdania z wykonania budżetu oraz podejmowanie uchwały absolutoryjnej nie są dobrą okazją do manifestowania swojego nastawienia do burmistrza. W tym wypadku najważniejsze są finanse. No chyba, że do tychże są uzasadnione zastrzeżenia. Tych jednak nie było. W przeciwnym wypadku głosowano by nad uchwałą o nieudzieleniu absolutorium. To nie miało miejsca. Opozycja jednak zabrała głos.

Radny Lubska Hieronim Nawrot

Zarzuty… ale o co?

Pierwszy wystąpił radny Hieronim Nawrot z Forum Samorządowego. Nie miał zastrzeżeń co do finansów, ale takie… ogólnospołeczne. Burmistrz stwierdził, że zarzuty to tylko polityka i nie odnoszą się do realizacji budżetu. Wytknął radnemu, który piastuje tą funkcję przez kilka kadencji, że to właśnie między innymi jego głosowania doprowadziły do tego, że dzisiaj gmina zadłużona jest po uszy. Stwierdził, że sesja dotyczy wykonania budżetu, a nie prywatnych animozji radnego do burmistrza.

– Myślałem, że wzniesie się pan na wyżyny i odpuści, ale widzę, że wy nie odpuszczacie – zwrócił się do radnego burmistrz Lech Jurkowski.

Radny Stefan Żyburt powiedział, że słupki grają, budżet jest zrównoważony, ale…

– Nie ma czegoś w tej uchwale budżetowej najważniejszego, bo tam nie jest powiedziane, czego pan nie dokonał – zwrócił się do burmistrza radny Żyburt. – Pan też nie chce mówić, czego nie dokonał. Budżet wykonał pan za naszą zgodą. Podnosiliśmy ręce, żeby przerzucać między działami pieniążki, ale niektóre działy nie zostały zrealizowane, ale do tego nie odnosi się ani RIO, ani komisja rewizyjna. My się zgadzamy z tym budżetem, z jego wykonaniem, ale proszę powiedzieć przy okazji, że „czegoś nie zrobiłem, że ten budżet mógł być jeszcze lepszy”. Ja tego od pana nie słyszę – dodał radny.

Bez nowych inwestycji

I tak, niby do realizacji budżetu nikt zastrzeżeń nie miał, ale absolutorium dla burmistrza również nie zostało przegłosowane.

Radny Lubska Stefan Żyburt

W opinii skarbnik gminy Danuty Szewczyk, stan ten może skutkować negatywnie. Dlaczego? Bez absolutorium gmina Lubsko może stracić wiarygodność w bankach, może nie otrzymać kredytu, a wszystkie dostępne środki trzeba będzie przeznaczać na spłaty istniejących kredytów zamiast na nowe inwestycje.

Stefan Żyburt, przewodniczący komisji rewizyjnej

– Burmistrz Lubska realizując zadania związane z wykonaniem budżetu kierował się zasadą celowości, rzetelności, legalności i oszczędności w gospodarowaniu środkami publicznymi. Zdaniem komisji rewizyjnej wyrażonej w przyjętej opinii, powyższe daje podstawę do wyrażenia pozytywnej opinii o realizacji budżetu gminy za 2016 rok i wystąpieniem do Rady Miejskiej w Lubsku z wnioskiem o udzielenie absolutorium.

Hieronim Nawrot, radny

– Co do samego budżetu nie mamy zastrzeżeń, mimo że znacznie odbiega od tego zaplanowanego, to został on wykonany w 96-97 procentach. Panie burmistrzu, mamy zastrzeżenia co do polityki personalnej, zwolnienia, przegrane procesy, to nie służy niczemu dobremu. Piastowane przez pana stanowisko zobowiązuje do tego, by jednoczyć nasze lokalne środowisko. Mam wrażenie, że dzieje się odwrotnie i tak podzielonego społeczeństwa nie mieliśmy jeszcze nigdy. Pan burmistrz nie współpracuje ze starostą, którego mamy z Lubska. Moglibyśmy zrobić wiele inwestycji drogowych w porozumieniu z powiatem, a nie będzie robione prawdopodobnie nic, chyba że coś się zmieniło. Do tego dochodzi brak woli współpracy z radą miejską.

Burmistrz Lubska Lech Jurkowski

Lech Jurkowski, burmistrz Lubska

– Radni chyba nie wiedzieli jak głosować, w tym sensie, że głosowanie za absolutorium musi być większością głosów „za”. Jak dla mnie to jest kolejna wielka porażka rady miejskiej. Nie przegłosowując absolutorium, działają na szkodę gminy. Regionalna Izba Obrachunkowa daje pozytywną opinię, a rada zatwierdza sprawozdanie z wykonania budżetu, ale nie daje absolutorium. To wszystko traci sens. Budżet roku 2016 nazwałbym wzorcowym. 8 milionów 200 tys. zadłużeń do spłaty. Spłata powyżej, 660 tys. więcej. Rozliczona inwestycja kanalizacji bez naliczenia żadnej kary. Gdyby to zrobił ktoś inny, to biłbym mu brawo na stojąco. Naprawdę. Nie chodzi o to, że ja to sam zrobiłem, bo tak nie jest. Duża tu zasługa pani skarbnik, naczelników, spółek miejskich. Pracowały na to dziesiątki, czy setki osób. To nie jest mój sukces, tylko sukces gminy. Udało nam się wyjść z opresji.

Andrzej Buczyński