Drogie, ale jednak dobre. Sprawdzili, czy za ceną masła idzie też jakość

0
521
reklama

Region Ceny prawdziwego masła, poszybowały w górę. Odczuły to w swoich portfelach osoby, które nie lubią smarować chleba margaryną.

To, że wzrosty cen miały swoje podłoże wynikające akurat z sytuacji na rynkach światowych, niespecjalnie interesuje klientów sięgających po kostkę masła w sklepie. Ostatecznie liczy się przecież cena produktu i pieniądze, jakie trzeba wydać w kasie. Zawsze jednak pojawia się pytanie, czy ceny nie są specjalnie zawyżone, na przykład przez większą marżę sklepową. Sprawą zajął się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby wyjaśnić skoki cen i możliwość ich powrotu do wcześniejszego poziomu.

– Sprawdzamy mechanizmy rynkowe, które mogły doprowadzić do wzrostu cen. Zbadaliśmy także, czy nie dochodzi do fałszowania składu masła. Wyjaśniamy też, czy sieci handlowe nie wprowadzają klientów w błąd – mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Okazuje się, że od października prowadzonych jest pięć postępowań wyjaśniających. Delegatura UOKiK w Bydgoszczy poprosiła duże sieci –  Lidl Polska, Jeronimo Martins, Tesco Polska, Auchan Polska, Carrefour Polska – o ich korespondencję z dostawcami masła. Postępowania prowadzone są w sprawie, a nie przeciwko przedsiębiorcom. Dziś jeszcze za wcześnie na ewentualne wnioski

 Sprawdzono też jakość

Jeśli już musimy płacić więcej, to chcemy mieć gwarancję, że kupujemy dobrą rzecz. We wrześniu i październiku przeprowadzono laboratoryjne badania 17 partii masła od największych producentów w Polsce, a próbki pobierane były w hurtowniach i sklepach na terenie całego kraju.

– Wyniki są zadowalające – podkreśla Marek Niechciał. – Najważniejsze, że żadne masło nie zostało sfałszowane tłuszczami roślinnymi.

Kontrola obejmowała zawartość tłuszczu, która nie powinna odbiegać o 1 pkt proc. od deklarowanej na opakowaniu. Sprawdzano, czy ilość wody w maśle nie przekracza 16 procent oraz – co ważne – czy do tłuszczu mlecznego nie domieszano jakiegoś innego.

Okazało się, że tylko w czterech przypadkach odnotowano nieznaczne przekroczenia ilości wody. Uwagę kontrolujących zwrócił najtańszy z badanych produktów „Mleczna zagroda” firmy ZPM Mlecz z Wolsztyna, w którym stwierdzono 16,8 proc. wody. Wobec tych przedsiębiorców, którzy sprzedawali masło niezgodne z jakością, czyli o zbyt dużej zawartości wody, postępowania wszczęła Inspekcja Handlowa.

W 2014 roku, w efekcie 46 kar wymierzonych przez Inspekcję Handlową za zafałszowanie masła, prezes UOKiK nałożył na firmę Masmal Dairy ponad 1,4 mln złotych kary.

Promocja czy przynęta?

UOKiK przygląda się również niedawnej promocji w Biedronce. Sieć informowała w gazetce promocyjnej i na stronie internetowej, że paczka masła „Mleczna dolina” kosztuje 4,49 zł, gdy kupuje się 3 sztuki. Normalnie cena za kostkę to 6,99 zł. Klienci się skarżyli, że w wielu sklepach w pierwszych dniach akcji nie było promocyjnego towaru. UOKiK sprawdzi, czy masła zabrakło, bo cena była atrakcyjna, czy też było to zamierzone działanie firmy. W tym drugim przypadku mogłoby dojść do nieuczciwej praktyki rynkowej, tzw. reklamy-przynęty.

Jak kupować masło?

Sprawdź zawartość tłuszczu. W prawdziwym maśle musi być go 80-90 proc. Musi być on wyłącznie pochodzenia mlecznego.

Uważaj na produkty podobne do masła. Zdarza się, że ich nazwy lub obrazki na opakowaniu wprowadzają w błąd. W sprzedaży są: masło o zawartości ¾ tłuszczu, masło półtłuste, miksy tłuszczowe, masło roślinne, margaryna.

Margaryna – składa się przede wszystkim z tłuszczu roślinnego. Może zawierać nie więcej niż 3 proc. tłuszczu mlecznego.

Masło roślinne – w rzeczywistości jest to margaryna. Nazwa „masło roślinne” jest stosowana w Polsce od lat 70.

Upewnij się, że nie przepłacasz. Jesteśmy przyzwyczajeni do opakowań po 200 g, zdarzają się jednak mniejsze, np. po 170 g. Na pierwszy rzut oka wydają się one tańsze, ale po przeliczeniu nie musi tak być. Na półce przy każdym produkcie oprócz ceny za opakowanie powinna być podana cena za kilogram.

Pamiętaj o dacie ważności. Nie kupuj produktów, które lada dzień będą przeterminowane, jeśli nie zamierzasz szybko ich zużyć. Zwróć uwagę na warunki, w jakich są przechowywane.

(źródło UOKiK)

ATB