Kobiety chcą do wojska

0
1922
reklama

Zakończyła się coroczna kwalifikacja wojskowa w powiecie żarskim. Oprócz młodych mężczyzn przed komisją stanęło piętnaście kobiet. Dobrowolnie.

Kwalifikacja wojskowa w tym roku trwała miesiąc i dotyczyła rocznika 1999. Kategorię A otrzymało 90 procent mężczyzn. 6 procent otrzymało kategorię D, zaś całkowitą niezdolność do służby wojskowej stwierdzono u 4 procent stających przed komisją lekarską.

– Nas, jako Wojskową Komendę Uzupełnień, bardzo to cieszy, ponieważ z tych 90 procent mamy nadzieję pozyskać kandydatów do szkolnictwa wojskowego, do służby terytorialnej, czy służby przygotowawczej – mówi mjr Dariusz Arent. – Podczas kwalifikacji prowadzimy działalność promocyjną związaną z zachęcaniem do wstąpienia w szeregi wojska.

O pracy w wojsku mówili przedstawiciele różnych jednostek. Trzeba pamiętać, że wojsko to przede wszystkim służba Ojczyźnie, ale poza tym również praca zawodowa. Zarobki są na dobrym poziomie, a i mieszkanie służbowe jest niewątpliwym atutem dla wszystkich, którzy zdecydują się na założenie munduru.

Przy okazji kwalifikacji wojskowej również przedstawiciele policji zachęcali do wstępowania w swoje szeregi.

Mundur jest jedną z dróg, jaką może podążyć młody człowiek szukający sposobu na własną przyszłość. Tę niejednokrotnie trudną decyzję każdy podejmuje sam. Wyższe uczelnie wojskowe dają też możliwość do dalszej nauki ukierunkowaną już na konkretną specjalizację, która może dotyczyć wojsk lądowych, morskich, czy chociażby sił powietrznych.

– Wojsko potrzebuje młodej kadry i dobrze wykształconych specjalistów – podkreśla mjr Arent z żagańskiej WKU.

Nie tylko dla facetów
O ile stawiennictwo na komisję lekarską dla mężczyzn jest obowiązkowe, to kobiety przychodzą z własnej woli.

Dzisiaj w jednostkach wojskowych służy dużo kobiet. Zajmują bardzo różne stanowiska. Wiele z nich pracuje w pododdziałach logistycznych, część zajmuje stanowiska kierowców, zajmują się różnymi specjalnościami w różnych rodzajach wojsk. Może tylko trudno będzie znaleźć kobietę w załodze czołgu.

Wprawdzie kwalifikacja wojskowa odbywa się raz w roku, ale gdy jakaś pani dajmy na to w sierpniu podejmie życiową decyzję o wstąpieniu w szeregi armii, to nie musi z tym czekać aż do początku następnego roku.

– Jeśli taka pani złoży w WKU wniosek o przyjęcie do służby przygotowawczej, zostanie skierowana do wojskowej komisji lekarskiej, do pracowni psychologicznej i jeżeli spełni odpowiednie warunki, to już we wrześniu może być skierowana do centrum szkoleniowego – informuje mjr Dariusz Arent.

Karolina Lis od dawna marzy o lotnictwie wojskowym:
– Zgłosiłam się na komisję, ponieważ złożyłam papiery do legii akademickiej, aby odbyć podstawową służbę przygotowawczą na kurs szeregowego, a później kurs podoficera.
Chciałabym związać swoje życie z wojskiem. Już w liceum ogólnokształcącym miałam takie plany, aby dostać się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie i zostać pilotem wojskowym. To moje marzenie od najmłodszych lat. Zainteresowanie lotnictwem nie wynika z tradycji rodzinnych, bo wśród najbliższych nie mam ani wojskowych, ani lotników. Jeśli nie uda mi się zostać pilotem, to i tak będzie jakaś inna służba zawodowa.
Odbyłam kurs szybowcowy w zielonej Górze i jestem w trakcie robienia licencji pilota szybowcowego. Moje pierwsze loty odbyłam dwa lata temu. Bardzo mi się to spodobało.Taka pasja. Uznałam, że to jest właśnie to, co chciałabym robić w przyszłości. Interesuję się ogólnie lotnictwem, ale lotnictwo cywilne jakoś mnie nie pociąga. Chcę być pilotem wojskowym. Uczelnia wojskowa pozwala mi zrealizować marzenia, a legia akademicka daje możliwość zdobycia pierwszych wojskowych kwalifikacji.

Andrzej Buczyński