Doganiają Europę

0
1567
reklama

W tym roku gminy Żary, Lubsko i Łęknica oraz straż pożarna w Żarach otrzymają nowe samochody strażackie. Na tym nie koniec.

Na terenie powiatu żarskiego działa 25 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, z czego 18 funkcjonuje w ramach krajowego systemu ratowniczo-gaśniczego. Oznacza to, że działają one niemalże tak samo, jak straż zawodowa. Jednostki spoza systemu również biorą udział w działaniach ratowniczych, jednak – można powiedzieć, ale czysto teoretycznie – że dysponowane są w drugiej kolejności. Wszystko jednak uzależnione jest od potrzeb i zaistniałej sytuacji.

– Myślę, że rok 2017 był w pewnym sensie rokiem historycznym dla strażaków w powiecie żarskim, ponieważ nigdy do tej pory nie udało się kupić, aż tylu samochodów – mówi komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej st. kpt. Robert Słowikowski.

Nowy samochód operacyjny wzbogacił zestaw pojazdów w żarskiej jednostce PSP. Lekki samochód ratowniczo-gaśniczy otrzymała OSP w Kunicach. Średnie samochody, czyli takie, które w akcjach używane są najczęściej, trafiły do Złotnika, Lubanic, Starej Wody i Mirostowic Dolnych. Co ciekawe, Mirostowice są obecnie jednostką z poza krajowego systemu ratowniczo gaśniczego, a jeszcze nigdy nie zdarzyło się tak, żeby pieniądze na sprzęt z budżetu państwa trafiły również i do tych jednostek. Udało się to tylko dzięki zabiegom komendanta powiatowego oraz wójta gminy Żary, który w odpowiednim czasie przewidział i zarezerwował środki w budżecie z kasy gminy wiejskiej Żary.
Na zakup nowych wozów strażackich pozyskiwane są również środki zewnętrzne, unijne, ale jak podkreśla komendant Słowikowski, nie byłoby to możliwe bez konkretnego finansowego zaangażowania gmin.

W tym roku kolejne
27 lutego zatwierdzony został projekt na prawie 2 miliony euro, dzięki któremu zakupionych zostanie 6 nowych samochodów. Dwa z nich trafią do niemieckich partnerów tego przedsięwzięcia. Z nowego wozu strażackiego cieszyć się będą ochotnicy z OSP Górzyn w gminie Lubsko, OSP Sieniawa Żarska w gminie Żary i OSP Łęknica. Również żarska komenda otrzyma samochód operacyjny z nowoczesnym wyposażeniem.

Projekt zakłada pewną innowacyjność w zakresie wyposażenia pojazdów pożarniczych. Będzie to sprężona piana umożliwiająca gaszenie urządzeń znajdujących się pod napięciem. Takich pojazdów nie ma jeszcze w Polsce. Były nawet wątpliwości, czy nasze krajowe firmy poradzą sobie z tym zupełnie nowym tematem.

Na drogach pojawiają się samochody hybrydowe i elektryczne. Do gaszenia takich pojazdów strażacy muszą stosować zupełnie inną taktykę walki z ogniem. Temu między innymi będą służyć kolejne nowe wozy bojowe w powiecie żarskim. Oczywiście, ułatwią też gaszenie typowych pożarów, podczas których strażacy mają do czynienia z urządzeniami elektrycznymi.

Warto podkreślić, że autorem projektu, dzięki któremu udało się pozyskać tak duże środki, jest strażak z żarskiej jednostki, mł. ogn. Piotr Kowalski.
Prawdopodobnie już w tym kwartale do jednostki ratowniczo-gaśniczej w Lubsku trafi średni samochód ratowniczo gaśniczy z pianą sprężoną oraz nowoczesnym modułem proszkowym – również przeznaczonym do gaszenia urządzeń pod napięciem. Samochód operacyjnie jest przeznczony do obsługi powiatu żarskiego oraz powiatów ościennych.

Nie tylko sprzęt
Nowoczesne pojazdy są oczywiście priorytetem, ponieważ sprzęt, jakim posługuje się strażak, ma bezpośredni wpływ na efektywność akcji ratunkowych. Ale oprócz tego, w projekcie przewidziano także pieniądze na przeprowadzenie szkoleń związanych z bezpieczeństwem, niekoniecznie nawet pożarowym, ale również w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Są one skierowane zarówno do młodzieży, jak i dorosłych. W różnych zakresach przeszkolonych zostanie łącznie, aż 1200 osób.

Następne w planach
– Gdy tylko dowiedziałem się o kolejnej możliwości pozyskania środków, obdzwoniłem wójtów i burmistrzów w naszym powiecie z pytaniem, czy będą się starać o następne samochody, no i czy są w stanie wyłożyć pieniądze na wkład własny – mówi komendant Słowikowski. – Dodam, że wartość jednego średniego samochodu sięgać może nawet do miliona złotych.

W 2018 roku o środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ubiegają się kolejne gminy z powiatu żarskiego, które już złożyły cztery stosowne wnioski.
W sumie na terenie województwa lubuskiego podobnych wniosków przygotowano tylko kilkanaście, co pokazuje, jak duże wsparcie otrzymuje straż pożarna od włodarzy gmin w naszym powiecie.- Szukam każdej możliwości, jaka tylko się pojawi, aby ściągnąć dodatkowe pieniądze na sprzęt potrzebny strażakom – zapewnia Robert Słowikowski.
W nowym pomyśle chce uczestniczyć ponownie gmina Żary, która chciałaby uzyskać dofinansowanie do zakupu dwóch lekkich samochodów ratowniczo-gaśniczych dla OSP w Marszowie i Bieniowie.
– Zawsze będę wspierał działalność ochotniczych straży pożarnych, a na bezpieczeństwie nie możemy oszczędzać – mówi wójt Leszek Mrożek.

Wsparcie dla Żar
Z zaangażowania gminy cieszy się komendant Słowikowski, ponieważ gminne jednostki OSP zlokalizowane są wokół 38-tysięcznego miasta z dużą strefą przemysłową i tak naprawdę są nieocenionym wsparciem dla działań strażaków zawodowych. Na terenie Żar dzieje się bardzo dużo w każdej dziedzinie życia, a ma to bezpośrednie przełożenie na bezpieczeństwo pożarowe osób prywatnych, firm i instytucji. Jednostki gminne dojeżdżają do Żar praktycznie w kilka minut i było to bardzo dobrze widoczne podczas pożaru pasażu handlowego przy ulicy Moniuszki. Do zawodowej straży pożarnej bardzo szybko dołączyli okoliczni ochotnicy i to oni działali wspólnie w pierwszym fazie tej akcji gaśniczej.
Oprócz gminy Żary, wnioski na średnie samochody złożyły także Lipinki Łużyckie i Trzebiel. Pierwsza z nich to również bezpośrednie wsparcie większych akcji na terenie Żar. OSP Trzebiel z kolei, z racji swojego położenia, często uczestniczy w zdarzeniach na drodze krajowej nr 18, a jest ich niemało.
– Trzebiel ma dla nas strategiczne znaczenie i będę trzymał kciuki, żeby nowy samochód trafił także do tej jednostki – dodaje komendant Słowikowski.

Andrzej Buczyński