Sądowy spór o miliony. Starcie byłych wspólników

0
1696
reklama

Przed sądem toczy się walka pomiędzy byłymi wspólnikami spółki, która wydaje lokalną gazetę. W grę wchodzą spore pieniądze.

Był wspólnik oskarżył dwie wspólniczki, które są siostrami o oszustwo. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył do żarskiej prokuratury w kwietniu 2014 r. Do oszustwa miało dojść w lipcu 2012 r. Wspólniczki przedstawiły w jednym z żarskich banków dokument, który miał być uchwałą podjętą przez wspólników. Wprowadziły w ten sposób pracowników banku w błąd. Dlaczego? Wspólnik tłumaczy, że żadnego zebrania nie było, on nie dostał zaproszenia i nie brał w nim udziału, nie ma też protokołu z tego zebrania. Oskarżone nie mogły podjąć takiej uchwały, gdyż zgodnie z brzmieniem umowy spółki, wymagana jest do tego uchwała wspólników, podjęta większością głosów, w obecności wszystkich wspólników.

Skutki przyjęcia przez bank dokumentu były jednak dla wspólnika bardzo niekorzystne – został mu zablokowany dostęp do konta i znajdujących się na nim pieniędzy. Chodziło o niebagatelną kwotę, bo o ok. 5 milionów złotych. Dostęp do rozporządzania pieniędzmi na koncie uzyskała za to jedna z sióstr, która miała zataić przed bankiem, że wystąpiła wcześniej ze spółki.

Gdyby bank o tym wiedział, to nie oddałby konta spółki w ręce byłego wspólnika z pozbawieniem dostępu dla aktualnego wspólnika.
Wspólnik zarzuca, że pieniądze zostały w efekcie zdefraudowane poprzez wyprowadzenie ich z konta za pomocą przelewów na konto ojca, wypłat gotówki i przelewów prywatnych

Oskarżenie i przesłuchania świadków

W marcu 2017 roku były wspólnik złożył tzw. subsydiarny akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze i założył sprawę karną. Podobnie jak we wcześniejszym zawiadomieniu do prokuratury, oskarża dwie wspólniczki o działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wprowadzenie w błąd pracowników banku oraz o doprowadzenie banku do niekorzystnego rozporządzenia cudzym mieniem.

Kilka dni temu przed zielonogórskim sądem zeznawał ojciec byłych wspólniczek, szefowa placówki banku oraz jeden z byłych wspólników spółki, który wystąpił z niej kilkanaście lat temu.Na początku czerwca mają być przesłuchani kolejni świadkowie – pracownicy spółki.

W oczekiwaniu na wyrok

Niewykluczone, że sprawa zakończy się już w pierwszych dniach czerwca i zostanie ogłoszony wyrok. Niewykluczone, bo nawet jak wszyscy świadkowie stawią się w oznaczonym terminie, to i tak sędzia nie musi ogłaszać wyroku tego samego dnia.

Do tematu wrócimy.

Paweł Skrzypczyński

 

PODZIEL SIĘ