Nawet 300 tysięcy oszczędności rocznie

0
708
Prezes Jolanta Dankiewicz podpisała w Urzędzie Marszałkowskim umowę na dofinansowanie. fot. lubuskie.pl
reklama

ŻARY | Szpital na Wyspie pozyskał milion złotych dofinansowania. Dzięki tym pieniądzom i środkom własnym zamontowany zostanie nowoczesny kogenerator – urządzenie do produkcji energii elektrycznej i ciepłej wody. Inwestycja zwróci się po około 3 latach, a potem to już czysty zysk. O nowym pomyśle na oszczędności z Jolantą Dankiewicz, prezes Szpitala na Wyspie, rozmawia Andrzej Buczyński.

Skąd pomysł na takie rozwiązanie?
– Szpital nieustannie szuka oszczędności, analizuje koszty. Dużym kosztem dla nas jest energia i wzrasta proporcjonalnie do ilości świadczonych usług. Postanowiłam poszukać jakiegoś rozwiązania w tym zakresie. Złożyliśmy więc wniosek w zakresie Regionalnego Programu Operacyjnego. Został on pozytywnie oceniony i otrzymaliśmy dofinansowanie
w wysokości miliona złotych.

Na co zostaną wydane?
– Na terenie szpitala postawiony zostanie kontener z urządzeniem wytwarzającym energię elektryczną. Szpital będzie również korzystał z ciepłej wody, która powstaje podczas chłodzenia kogeneratora – zarówno w formie wody użytkowej, jak i zasilającej grzejniki w szpitalu. Jeśli nastąpi nadprodukcja energii elektrycznej, będziemy mogli ją odsprzedawać energetyce. Mamy już na to zgodę. Urządzenie jest zasilane gazem, więc w razie przerw w dostawach prądu, może służyć jako agregat prądotwórczy.

Jakie będą oszczędności?
– Z pewnością będziemy płacić za energię o połowę mniej niż do tej pory. To minimalne nasze oczekiwania. Wyliczono, że oszczędności mogą sięgnąć nawet trzystu tysięcy złotych, a obecnie płacimy około czterystu tysięcy. Na razie trochę sceptycznie podchodzę do aż tak dużego zysku choć mam zapewnienia fachowców dokonujących analizy naszych warunków energetycznych, że oszczędność będzie znacząca. Zaoszczędzone pieniądze będziemy mogli wykorzystać na bieżącą działalność szpitala. W dodatku, kiedy ciągle słyszymy o podwyżkach prądu, a co za tym idzie wielu innych usług, z których szpital korzysta, to takie rozwiązania są dla nas jak najbardziej pożądane.

Szpital nie może funkcjonować bez prądu.
– Chociażby na oddziale intensywnej terapii, czy bloku operacyjnym – respiratory, podtrzymujące oddech pacjentów, podłączone są do prądu. Bez tego akumulatory jeszcze przez jakiś czas podtrzymają ich pracę, ale tam prąd potrzebny jest cały czas. To najbardziej obrazuje sytuację.
Otrzymany milion to część środków, jakie trzeba będzie zainwestować.
– To dofinansowanie stanowi około 65 procent całej inwestycji. W pozostałej części wykorzystamy na to też pieniądze, które zaplanował dla nas powiat żarski i środki własne.

Szukacie oszczędności, bo pieniędzy na służbę zdrowia ciągle jest za mało?
– Procedury medyczne wycenione są dość nisko, szczególnie te wysokospecjalistyczne. Złotówka za punkt to w wielu przypadkach za niska cena. Oczekujemy, że zostanie to w przewartościowane przez Agencję Oceny Technologii Medycznych i szpitale doczekają się trochę wyższych stawek. Zarządzanie w ramach ryczałtu jest bardzo trudne i wymaga bieżących analiz kosztów. Wystarczy jakieś małe załamanie w pozycji przychodów i szpitale automatycznie generują straty. Z drugiej strony, im większa ilość świadczonych usług, tym większe koszty. Jeśli przekroczymy sto procent wykonania ryczałtu i otrzymamy
z NFZ dodatkowe środki, to musimy wykonać dodatkowe procedury medyczne, które także kosztują.

Czy szpital może w związku z tym taniej leczyć?
– Nie chcemy taniej leczyć, bo to łączyłoby się na przykład z ograniczeniem diagnostyki w przypadku hospitalizacji pacjenta. Nie będziemy tego robić. Szpital realizuje procedury, które wymagają od nas udzielania świadczeń gwarantowanych uregulowanych przepisami prawa. Absolutnie nie będziemy oszczędzać na pacjencie. Jakość naszych usług jest dla nas bardzo ważna.

Na czymś jeszcze można?
– Kluczowym elementem kosztów są wynagrodzenia. Ale w tym wypadku nie mamy na czym oszczędzić. Są w szpitalu grupy zawodowe, które zarabiają niewiele, są deficyty w zatrudnieniu pielęgniarek i położnych, czy lekarzy, a możliwości szpitala są bardzo ograniczone. Udaje nam się utrzymywać wysokość kosztów wynagrodzenia na poziomie 68 procent w skali kosztów ogółem, to taki wskaźnik, który pozwala nam funkcjonować utrzymując jakość usług. Na bieżące wydatki, m.in. takie jak wyższe wynagrodzenia musimy zaoszczędzić poprzez wdrożenie innowacyjnych rozwiązań technologicznych – np. kogeneracja.

Kiedy zrealizowana zostanie ta najnowsza inwestycja oszczędnościowa?
– Czekamy jeszcze na dokumentację techniczną. W styczniu ogłosimy przetarg. Liczę, że w połowie roku prace zostaną zakończone. Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem.

Przy okazji, na jakim etapie jest obecnie rozbudowa szpitala?
– Muszę powiedzieć, że inwestycja już daje nam oszczędności na energii cieplnej w związku z przeprowadzoną termomodernizacją dachu i ścian starej części budynku jednoczasowo z tą nowo dobudowaną. Zużycie gazu jest dużo niższe, niż w ubiegłym roku.
Obecnie szpachlowane i szlifowane są ściany, montowane sufity, oprawy oświetleniowe, instalowana klimatyzacja i wentylacja. Za chwilę malowany będzie cały dół, czyli pomieszczenia laboratorium, apteki, endoskopii, pracownie tomografii komputerowej i USG. Liczę, że będziemy mogli zacząć przeprowadzkę pracowni diagnostycznych i apteki z końcem lutego. Pozostanie położenie posadzek i płytek w łazienkach i biały montaż.
W przyszłości mamy w planach dobudowanie jeszcze jednego skrzydła dla geriatrii i oddziału chorób wewnętrznych. Mam nadzieję, że uda się to w przeciągu kilku najbliższych lat.

Kogeneracja w szpitalach to nowość?
– W Niemczech, od kilku lat, jest to dość powszechne rozwiązanie stosowane w szpitalach. W województwie lubuskim jesteśmy pierwszym szpitalem, który zrealizuje taką inwestycję i z tego co wiem jednym z pierwszych w kraju.

 


Montaż kogeneratora zapewni znaczne oszczędności związane z redukcją kosztów zakupu energii elektrycznej oraz optymalizacją istniejących źródeł ciepła. Istniejące kotły gazowe zmienią swój charakter działania z kotłów podstawowych na kotły szczytowe, wykorzystywane głównie w sezonie jesienno-zimowym.
Projektowane urządzenie będzie funkcjonowało jako podstawowe źródło ciepła, a jednocześnie będzie generowało około 70% energii elektrycznej, jaka do tej pory była dostarczana przez operatora sieci energetycznej. Równocześnie zapewni 80% ciepła potrzebnego do ogrzania budynku oraz przygotowania ciepłej wody użytkowej. Instalacja będzie również pracować jako awaryjne źródło energii elektrycznej.


Głównymi zaletami systemu są:
– oszczędność energetyczna
– minimalna emisja CO2 do środowiska
– znacząca redukcja potrzeby zakupu energii elektrycznej
– szybki zwrot inwestycji
– wykorzystanie ciepła odpadowego
– technologia promowana i wspierana przez UE
Na realizację inwestycji Szpital na Wyspie pozyskał środki z Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020.