Trudne zadanie dla nowego dyrektora „Prusa”. List absolwenta

0
11264
reklama

I Liceum im. Bolesława Prusa w Żarach jest mi drogie. Jestem jego absolwentem (matura 2004), a dodatkowo moja Mama uczyła w Prusie przez prawie całe swoje zawodowe życie.

W różnych rolach (nauczycielskiego dziecka, ucznia i absolwenta) byłem świadkiem działania Dyrektorów Zdzisława Martyniuka, Marka Adamskiego, Danuty Dyzert i Jarosława Kropskiego. Jednak bez wątpienia Jerzy Kowalczyk, który funkcję tę sprawuje dopiero od kilku tygodni, ma z nich najtrudniejsze zadanie do wykonania. Przejmuje szkołę, która straciła prestiż i pozycję.

Były dyrektor LO im. Bolesława Prusa, Jarosław Kropski

W ciągu ostatnich dziesięciu lat zaprzepaszczone zostały osiągnięcia pokoleń nauczycieli i uczniów. Niegdyś Prus był niekwestionowanym liderem w regionie. Żeby chodzić do lepszej szkoły trzeba było dojeżdżać lub zamieszkać w Zielonej Górze. Natomiast w rankingu Perspektyw i Rzeczpospolitej z 2017 roku jest na 22 miejscu w województwie (czwarte od końca). To jest spadek aż o sześć pozycji w ciągu jednego roku. Lepszy ogólniak jest w Sulęcinie, Drezdenku czy w Szprotawie, czyli w miastach dwa, trzy razy mniejszych niż Żary. Ba, w samych Żarach mamy dwie inne szkoły ogólnokształcące (Społeczne Liceum Ogólnokształcące i Katolickie Liceum Ogólnokształcące), które w rankingach biją Prusa na głowę. Co się stało, że szkoła z lidera zmieniła się w outsidera?

Problemy zaczęły się w 2007 roku, kiedy Jarosław Kropski został dyrektorem (1 września 2007). W rankingu z roku 2008 Prus był na 64 miejscu w Polsce. Ale ten ranking dotyczył poprzedniego roku szkolnego (2006/2007), czyli przed objęciem urzędu przez Pana Kropskiego. W pierwszym roku jego pracy szkoła spadła na 139 miejsce, po trzech latach była już na miejscu 394, a od 2012 roku, w pięciu kolejnych edycjach rankingu, Prus nawet nie jest klasyfikowany, czyli zajmuje miejsce poza pierwszą pięćsetką najlepszych szkół w Polsce. Szkoła, która w 2006 roku była na 49 miejscu w kraju po pięciu latach pod przywództwem Pana Kropskiego wypadła z pierwszej pięćsetki, a po dziesięciu latach jest 4 od końca w województwie. (…)




dobrych uczniów, by w rankingu z 2006 dwie żarskie szkoły były w pierwszej pięćdziesiątce w kraju (Społeczne Liceum Ogólnokształcące było na 4 miejscu, a Prus na 49)! I wciąż jest ich wystarczająco dużo, by Społeczne Liceum Ogólnokształcące i Katolickie Liceum Ogólnokształcące były w czołówce rankingu. Jeżeli jest coraz gorzej to jakim sposobem Liceum Ogólnokształcące im. Stefana Banacha w Żaganiu pojawiło się w rankingu w 2013 po kilkuletniej przerwie roku na miejscu 378, awansowało w roku 2014 na 356, a w 2015 na 239 miejsce? Inna jest młodzież w Żaganiu niż w Żarach, że jest lepiej, a nie gorzej? Swoją drogą za moich czasów ludzie z Żagania dojeżdżali codziennie do Prusa. Nie zdziwiłbym się, gdyby teraz było odwrotnie.

Innym przykładem, że Pan Kropski ma złe mniemanie o uczniach jest afera dotyczący wymuszania opłat za wydruki arkuszy próbnych matur. Mówił wtedy: „Myślę, że rodzice dali im (uczniom- dop. JP) wcześniej pieniądze, ale wydali na coś innego”. Czy uczniowie Prusa mają po 9 lat by tak o nich myśleć? Zresztą cała sytuacja była skandaliczna, co potwierdziła kontrola kuratorium. Dyrektorowi zarzucano dyskryminację i segregowanie uczniów. Inna lokalna gazeta 6 stycznia 2013 przytoczyła wypowiedź uczennicy „To było wyjątkowo poniżające. Nie wszystkich stać na taki wydatek. Poczułam się jakbym dostała policzek w twarz.” Ale Pan Kropski nie zrozumiał, że popełnił błąd, bo nie potrafił zadbać o swoich uczniów, zdobyć sponsorów, wygospodarować innych funduszy, czy w końcu skutecznie zebrać pieniądze przed maturą. Brnął dalej w swoich wypowiedziach – o jednej z uczennic mówił „dziewczyna obraziła się na nas i wyszła z budynku. Sprawdziłem. Jej rodzice do biednych nie należą.” Kim jest Pan Kropski, by decydować kogo na co stać? Jak sprawdził status materialny tego ucznia? Dla mnie jasne jest, że wspomnianej uczennicy chodziło o zasady, a nie o 20 złotych. Jak podała Gazeta Wyborcza (8 stycznia 2013) siedmioro uczniów do próbnej matury nie podeszło ze względu na nieuregulowaną płatność za wydruki arkuszy.

Trudność zadania Dyrektora Kowalczyka polega na tym, że kiedy konkurencyjne placówki szybko się rozwijały, to Prus roztrwonił kapitał budowany przez dziesięciolecia. Nie zazdroszczę wyzwania, ale wierzę, że gorzej już było.

dr Jan Paczesny

Jan Paczesny ukończył z wyróżnieniem Liceum Ogólnokształcące im. Bolesława Prusa w Żarach w 2004 roku. W 2009 obronił pracę magisterską na Wydziale Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, a w 2012 pracę doktorską w Instytucie Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk w Warszawie (obie z wyróżnieniem). Od 2013 roku jest adiunktem w Zakładzie Fizykochemii Miękkiej Materii i Płynów Złożonych w Instytucie Chemii Fizycznej PAN, a od 2016 przebywa na stażu naukowym w Korei Południowej (IBS Center for Soft and Living Matter). Dr Paczesny jest m. in. laureatem konkursu o Nagrody Naukowe Tygodnika Polityka, stypendystą Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej, Fundacji im. Rodziny Kulczyków, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (Stypendium dla wybitnych młodych naukowców), beneficjentem programu TOP 500 Innovators i zdobywcą nagroda III stopnia im. Wojciecha Świętosławskiego. Był kierownikiem grantów badawczych przyznanych przez Narodowe Centrum Nauki, Fundację na Rzecz Nauki Polskiej i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Poza publikacjami naukowymi (około 30, głównie w międzynarodowych, recenzowanych czasopismach branżowych) jest autorem patentów i zgłoszeń patentowych, a także popularyzatorem nauki w ramach stowarzyszenia Rzecznicy Nauki.

PaS