Atrakcja turystyczna z gołębnika

0
1027
Po rozbiórce starej kamienicy wieża jest lepiej wyeksponowana. fot. Andrzej Buczyński
reklama

ŻARY | Kamienna wieża Bramy Dolnej wraz z fragmentem murów obronnych przy ul. Wartowniczej stanowiła niegdyś ważny element fortyfikacji miejskich. Jest niewątpliwie zabytkową ozdobą Żar. Ale tylko na zewnątrz.

Miejsce to upodobały sobie gołębie. Wieża ma wiele otworów okiennych przez które ptaki bez przeszkód dostają się do środka. Efektem tego jest tylko smród i ogromne ilości ptasich odchodów. Są one wprawdzie okresowo usuwane, ale przypomina to syzyfowe prace.
Wiele lat temu pojawił się pomysł zagospodarowania wieży i murów w sposób zbliżony do tego z ulicy Cichej. Wieża obronna miała stać się wieżą widokową, tyle tylko, że nie do końca się nadaje do takiej funkcji. Przez małe okienka po prostu niewiele widać. Pojawił się więc nowy pomysł.

– Koncepcję zagospodarowania wieży podłączyliśmy do projektu Revival, przygotowywanego przez instytuty z Goerlitz i Wrocławia – mówi Ireneusz Brzeziński, naczelnik wydziału polityki gospodarczej i promocji w żarskim ratuszu. – Bierze w nim udział kilkanaście gmin z województwa dolnośląskiego i Saksonii oraz Żary, jedyne miasto z terenu lubuskiego.

Ideą projektu jest pokazanie problemów związanych z rewitalizacją starówek, które w wielu miastach na tym terenie są bardzo podobne, a także wymiana doświadczeń w tym zakresie po polskiej i niemieckiej stronie. Projekt zakłada też pewną pulę środków na niewielkie inwestycje i tu jest szansa na zmianę ptasiego wizerunku żarskiej wieży obronnej.

Otworzyć dla turystów
Obiekt ma być wyposażony w solidne drzwi o średniowiecznym charakterze, pasujące do takiej budowli. Wszystkie okna zostaną zabezpieczone siatką, aby uniemożliwić ptakom wlatywanie do środka. Wnętrze zostanie wyczyszczone, uporządkowane i podświetlone. Postawiona zostanie drewniana konstrukcja, na której zawisną grafiki prezentujące dawne walory obronne Żar. Nad wystawą ma być zamontowany przezroczysty daszek przez który bez przeszkód będzie można obejrzeć wnętrze budowli, a jednocześnie zabezpieczy on zwiedzających na przykład przed obsypującą się zaprawą.

– Koszty szacujemy na około 15 tysięcy euro i jest to stosunkowo niewiele, ale efekt będzie taki, że wieża stanie się obiektem użytecznym – mówi naczelnik Brzeziński. – Klucze do niej nadal będą w Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego i jak ktoś odwiedzi muzeum, to przy okazji będzie mógł wraz z przewodnikiem zajrzeć również do wieży.

Od planów do realizacji
Jeśli projekt zostanie zatwierdzony przez komitet monitorujący, to w tym roku podpisana zostanie umowa z autorem grafik, które zostaną wystawione wewnątrz wieży. Niezależnie od tego, podjęte zostały działania związane z doprowadzeniem energii elektrycznej.
– Chcielibyśmy, żeby przed przyszłorocznymi wakacjami wieża już funkcjonowała – mówi Ireneusz Brzeziński.

Czy to zwiedzanie, czy lekcja historii, w każdym przypadku namacalne wręcz obcowanie z zabytkami jest ciekawsze i pobudza wyobraźnię. Wieża, jako niemy świadek historii miasta, może w ten sposób bardziej przemówić.

Andrzej Buczyński

Grafiki w takim stylu mają ozdobić wnętrze żarskiej wieży. fot. UM Żary