Zapłacić za nie swój grób

0
881
reklama

Mieszkaniec miasta chce pozwać miejskich urzędników do sądu po tym, jak został potraktowany w sprawie opłaty za grób. Czy dojdzie do rozprawy sądowej?

Krzysztof Karnafel spotkał się z sekretarz miasta Olgą Boryń i prawniczką urzędu Karoliną Kaczmarską. W spotkaniu, w gabinecie sekretarz miasta uczestniczył też radny Jerzy Candekidis. Wszyscy wysłuchali pretensji mieszkańca miasta, który jest zbulwersowany tym, że odmówiono mu wniesienia opłaty za grób na następne dwadzieścia lat i że został niewłaściwie potraktowany przez pracowników Wydziału Infrastruktury Technicznej i Ochrony Środowiska. Ma o tym świadczyć korespondencja pomiędzy nim a urzędnikami, szczególnie jedno pismo, w którym znalazły się – wszystko wskazuje na to, że przypadkowo – sformułowania nie mające związku ze sprawą.
Oburzony mieszkaniec poczuł się tym wszystkim obrażony. Zapowiedział, że pójdzie ze sprawą do sądu i nawet ewentualne przeprosiny tego nie zmienią.

Kolejność rzeczy
Przypomnijmy. Krzysztof Karnafel chciał w ubiegłym roku opłacić na następne dwadzieścia lat miejsce pod grób zmarłego szwagra. Okazało się to niemożliwe. Dlaczego? Opłatę można wnieść jedynie na dwadzieścia lat do przodu. Opłaty nie można dokonać jednak wcześniej, niż po upływie pierwszych dwudziestu lat. Urzędnicy w ratuszu przekonywali, że wszystkich obowiązują zapisy art. 7 Ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych oraz Uchwała Rady Miasta z 19 marca 2009 r. Pytany wówczas o sprawę opłaty Artur Jankowiak z administracji cmentarza, również powoływał się na istniejące prawo i tłumaczył, że w cenniku opłat zawarta jest cena opłat za wodę i wywóz śmieci. Na cmentarzu nie ma liczników na wodę – każdy ma prawo i korzysta z dowolnej ilości. Nie wiadomo jakie będą ceny za wodę i wywóz śmieci za dwadzieścia lat, a co dopiero np. za czterdzieści. To zbyt odległe terminy. Stąd takie, a nie inne zapisy w regulaminie.
– Takie są przepisy. Reguluje to ustawa i regulamin zatwierdzony uchwałą przez radnych. Prawo do uiszczenia opłaty nie jest jednoznaczne z prawem do grobu – tłumaczyła Karolina Kaczmarska podczas spotkania w gabinecie sekretarz. – Uchwała rady miejskiej nie może być sprzeczna z ustawą. Opłatę może wnieść każdy na kolejne dwadzieścia lat, ale opłata nie daje żadnych praw do grobu. Prawo do grobu, a prawo do opłaty za grób, to co innego – wyjaśniała.

Wyzwanie dla radnych
Obecni na spotkaniu w gabinecie sekretarz urzędnicy, starali się w rzeczowy sposób udzielić wyjaśnień i tonować emocje. Krzysztof Karnafel nie dał się przekonać. Uważa, że z cennika w sprawie opłat za usługi cmentarne, który otrzymał u administratora cmentarza, nie wynika, że można dokonać kolejnej opłaty dopiero po upływie dwudziestu lat. Uważa, że to wprowadza ludzi w błąd. Dlatego sprawy nie chce odpuścić.
Radny Jerzy Candekidis zapowiedział, że sprawie należy się jeszcze raz dokładnie przyjrzeć i prawdopodobnie należy doprecyzować zapisy w regulaminie i cenniku, żeby ich interpretacja była jasna.

Paweł Skrzypczyński