Targowisko drożeje

0
441
reklama

ŻARY | Z wyliczeń za pierwsze półrocze wychodzi, że koszty utrzymania miejskich targowisk są większe, niż wpływy z opłat pobieranych od handlujących. Wynika z tego, że podwyżki są nieuniknione, ale nie powinny być dotkliwe.

Trudno byłoby znaleźć drugie takie targowisko, jakie funkcjonuje przy ulicy Lotników w Żarach. Przy powierzchni sprzedażowej przekraczającej 15 tysięcy metrów kwadratowych, hipermarkety mogą nabawić się kompleksów. Żarskie targowisko jest równie chętnie odwiedzane przez klientów, jak i samych sprzedający, którzy niejednokrotnie pokonują wiele kilometrów, żeby móc pohandlować właśnie w Żarach. Jest jeszcze w mieście drugie targowisko, przy ul. Kąpielowej. Wprawdzie niewielkie, ale jest. Zarządza nimi Zakład Gospodarki Mieszkaniowej w Żarach.

Pawilony przy ul. Lotników mają już ponad 25 lat i często trzeba usuwać jakieś usterki i przecieki, a to generuje koszty. Od 1 marca podniesiona została opłata rezerwacyjna, ale to wciąż za mało, aby koszty i wydatki mogły się zbilansować. W tej chwili wynosi ona 30 zł miesięcznie, a na części nieutwardzonej – 15 zł. Opłata targowa w zasadzie nie była zmieniana od 7 lat i prawdopodobnie wkrótce będzie to musiało nastąpić. – U nas opłata za 3 metry kwadratowe wynosi od 7 do 9 złotych, a dla porównania, w Nowej Soli to koszt 21 złotych – mówi prezes ZGM Krzysztof Tuga. – Już wzrosły opłaty za śmieci, za energię elektryczną, koszty pracownicze.

Dwa lata temu pojawił się projekt modernizacji żarskiego targowiska. Miasto złożyło wniosek o dofinansowanie, jednak ze względu na warunki mówiące, że na miejscach przeznaczonych dla rolników nikt inny nie mógłby handlować, odstąpiono od tego projektu. Plac nie może stać pusty, bo jest zbyt wielu chętnych. – Projekt i pozwolenie na budowę są aktualne, jeżeli będą jakieś kolejne konkursy, jesteśmy przygotowani, żeby taką modernizację zrobić – mówi Krzysztof Tuga. Tyle że w przypadku takiej inwestycji, targowisko przy ul. Lotników musiałoby być zamknięte może i na rok. Nawet jeśli zaplanuje się etapy. Bez dofinansowania na modernizację trzeba by wydać z kasy miejskiej prawie 5 milionów.

Czy warto robić aż taką rewolucję? Handlującym tak naprawdę potrzebny jest plac, oświetlenie, ochrona. O resztę dbają sami. Na targowisku są rolnicy, przedsiębiorcy i drobni sprzedawcy, którzy sprzedają produkty nawet ze swoich działek. Opłaty są zróżnicowane, w zależności od tego, czym się handluje. Podwyżki też raczej nie będą jednakowe dla wszystkich, ale trzeba się ich spodziewać.

Targowisko przy ul. Lotników • Ogólna powierzchnia – 15.692 m2 • Powierzchnia sprzedażowa – 15.150 m2 • Drogi i przejścia – 542 m2 • Pawilony handlowe – 163 (do wynajęcia 12, w tym 7 pojedynczych i 5 podwójnych) • Stoły do targowania – 78 miejsc do sprzedaży • Plac targowy – 154 miejsca do sprzedaży • Plac rolny – 53 miejsca do sprzedaży • Plac nieutwardzony – 110 miejsc do sprzedaży.

Targowisko przy ul. Kąpielowej • Ogólna powierzchnia – 414,12 m2 • Powierzchnia rolno-spożywcza – 255,40 m2 • Powierzchnia na pozostałe towary – 158,72 m2 • Pawilony handlowe – 32 (w tym 2 do wynajęcia) • Stoły do targowania – 10 miejsc do sprzedaży • Stanowiska rolnicze – 4 miejsca do sprzedaży • Stanowiska pod wiatą – 2 miejsca do sprzedaży • Krąg kwiatowy – 1 miejsce do sprzedaży

Koszty i wpływy z targowisk

W okresie od 1 stycznia do 30 czerwca 2019: Wpływy z targowisk – 383 tys. zł, w tym: • wpłaty czynszu i mediów – 274 tys. zł • opłata targowa – 58 tys. zł • opłata rezerwacyjna – 51 tys. zł Koszty utrzymania – 401 tys. zł, w tym: • energia i media – 42 tys. zł • odpady – 39 tys. zł (wzrost od 1 lipca – 1 tys. zł miesięcznie) • utrzymanie czystości – 42 tys. zł (wzrost od 1 lipca – 1 tys. zł miesięcznie) • ochrona – 32 tys zł • administrowanie targowiskiem – 130 tys. zł (w tym remonty 18 tys. zł) • opłata targowa – 58 tys. zł • wpłata czynszów do UM – 58 tys. zł

Andrzej Buczyński