Co będzie ze szkołą w Wicinie ?

0
991

Ważą się losy szkoły w Wicinie. Spotkanie w tej sprawie było bardzo emocjonujące. Przy gościach oberwało się burmistrzowi Andrzejowi Kamyszkowi. Ale to nie koniec kłopotów jasieńskiego włodarza.

Do szkoły w Wicinie przyjechała z wizytą lubuska kurator oświaty Ewa Rawa. Towarzyszył jej Roman Sondej, dyrektor generalny Lubuskiego Urzędu Wojewódzkiego.

– Zależało nam na tym spotkaniu, bo do Urzędu Wojewódzkiego trafiają różne sygnały i dokumenty – wyjaśniali cel swojej wizyty goście.

Chociaż spotkanie zorganizowane było w niefortunnym terminie, bo o godz. 16 w Środę Popielcową, to i tak stawiło się na nie kilkadziesiąt osób.

Zgaszone argumenty

Burmistrz Andrzej Kamyszek przekonywał, że gmina nie ma pieniędzy, żeby w Wicinie zrobić ośmioklasową podstawówkę. Dlatego szkoła powinna być filią. Twierdził, że dzieci dojeżdżające do Jasienia krzywdy nie mają. Jeżeli w Wicinie będzie ośmioklasowa podstawówka, to klasy będą musiały być łączone.

– Znam bardzo wielu ludzi na eksponowanych stanowiskach, którzy uczyli się w klasach łączonych, a utrzymanie szkoły z klasami 1-3 czy 1-8 kosztuje tak samo – zgasił argumenty burmistrza dyrektor Sondej. – Kiedy byłem kuratorem, to pamiętam, że Wasza szkoła miała dobre wyniki. Jakbym był teraz kuratorem, to na likwidację bym nie pozwolił – zapewnił i dostał burzę oklasków.

Podczas spotkania na ostrzu noża stanęła sprawa oświadczeń, które podpisywali wcześniej rodzice, deklarując, czy ich dzieci wrócą do szkoły w Wicinie. Burmistrz zaprzeczał, że wymusił te świadczenia, z których wynika, że wrócić chce tylko piątka. Rodzice kontrargumentowali, że nie było czasu na przemyślenie decyzji, a niektórzy po prostu podpisali, żeby nie sprowokować kłopotów dla swoich dzieci. Niektórzy już po podpisaniu chcieli zmienić zdanie.

Brak konkretów

Burmistrz Kamyszek sugeruje, że w całej sprawie ferment sieją głównie dwie osoby – Jadwiga Gotfryd i Anna Smoleńska. Pierwsza od dwóch lat pomaga rodzicom i mieszkańcom w walce o szkołę, druga działa w Radzie Rodziców. Obie wierzą, że decyzja w sprawie szkoły będzie pozytywna i w Wicinie będzie pełna ośmioklasówka.

Jadwiga Gotfryd na spotkaniu zarzuciła burmistrzowi, że nie można się doprosić informacji o oszczędnościach dla gminy, wynikających z przekształcenia szkoły.

– Faktycznie, burmistrz konkretów radnym nie podał. Mówił tylko ogólnie o kwocie ok. 500 tys. – potwierdził słowa byłej jasieńskiej radnej przewodniczący Rady Miasta i Gminy Zbigniew Walczak.

Między decyzją a prokuratorem

Kurator Ewa Rawa przyznała, że będzie miała dylemat. Widzi, że mieszkańcom bardzo zależy na szkole. Nie ukrywa, że ma wyrobione zdanie, ale chce jeszcze wszystko sprawdzić, czy będzie zgodne z prawem. Podkreśla, że decyzje muszą być korzystne dla dzieci.

Do momentu zamknięcia numeru Mojej Gazety kurator nie podjęła jeszcze decyzji.

Burmistrz Kamyszek będzie miał jeszcze dodatkowy problem. Rodzice złożyli doniesienie do prokuratury, że nie wykonuje on wyroku sądu, nakazującego mu przywrócenie statusu szkoły sprzed przekształcenia jej w filię.                                               PaS