Gdzie wysadzić pasażera

0
1078
reklama

Przed dworcem autobusowym przy ulicy Ułańskiej zlokalizowano zatokę dla wysiadających. Zaparkowanie tam samochodu grozi mandatem.

Jeden z czytelników zwraca uwagę na problem z podwożeniem pasażerów pod dworzec autobusowy. Jego zdaniem brak możliwości zatrzymania auta przed dworcem jest sporym utrudnieniem dla kierowców samochodów, którzy albo narażają się na mandat stając w zatoce autobusowej, albo wysadzają pasażerów po drugiej stronie ulicy, co sprawia, że ci muszą z walizką pokonać dodatkową odległość i przejść przez ruchliwą ulicę.

Tymczasem, jak przypomina prezes PKS Józef Słowikowski, z drugiej, tuż przy samym budynku dworca, znajdują się trzy miejsca postojowe, w tym jedno dla niepełnosprawnych. Być może nie wszyscy jeszcze wiedzą, że można tam zaparkować samochód na maksymalnie 10 minut, a tym samym spokojnie wysadzić osobę zamierzającą podróżować autobusem. Należy jednak podjechać do dworca od strony ulicy Przeładunkowej.

Obecnie nie ma możliwości technicznych, aby podzielić zatokę przy ulicy Ułańskiej na część samochodową i autobusową.

Czy zatoka jest potrzebna?

Zdaniem naszego czytelnika, autobusy zamiast w zatoce przed dworcem mogłyby wysadzać pasażerów na dworcu, a dzięki temu zmniejszyłoby się natężenie ruchu na ulicy Ułańskiej, bo autobusy nie musiałyby krążyć po ulicy, zawracać na rondzie by w końcu i tak wjechać na teren dworca.

W opinii prezesa Słowikowskiego, płacony przez przewoźnika do kasy miejskiej podatek od środków transportu w wysokości około 180 tys. złotych rocznie z całą pewnością uprawnia autobusy do swobodnego poruszania się po żarskich ulicach. Ponadto korki na ulicy Ułańskiej powodowane są przez dużą ilość samochodów osobowych, których jest proporcjonalnie znacznie więcej niż samych autobusów i równie dobrze można stwierdzić, że to samochody przeszkadzają autobusom.

Z myślą o pasażerach

– W godzinach rannych przywozimy głównie uczniów do szkół – informuje prezes Słowikowski. – Gdyby nie było zatoki dla wysiadających, autobus musiałby się dodatkowo zatrzymać na jednych, potem drugich światłach, co w rezultacie byłoby opóźnieniem dla pasażera rzędu 5 do 7 minut, a jest to bardzo cenny czas, szczególnie rano dla młodzieży. Jest to rozwiązanie optymalne głównie dla pasażerów przyjeżdżających od strony Lubska, Zielonej Góry, czy Złotnika – dodaje prezes PKS.

Rafał Fularski, naczelnik wydziału infrastruktury urzędu miejskiego w Żarach

– Na dzień dzisiejszy mamy umowę, która nas wiąże z wykonawcą. Co roku przystępując do przetargu na komunikację miejską w miesiącach sierpień-wrzesień podajemy ogólnie dostępną informację o tym, jakie są trasy. Każdy mieszkaniec może wtedy wnieść do tego planu komunikacji swoje uwagi i każdą z tych uwag rozpatrujemy. Każdy ma możliwość odnieść się do tego, jak funkcjonuje system komunikacji w mieście. Co roku ulega on pewnym modyfikacjom.

Andrzej Buczyński