Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej

481
fot. UM Żary

ŻARY | Ze zrozumiałych względów, w tym roku nie organizowano obchodów Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Jednak o rocznicy nie zapomniano.

W 81. rocznicę zbrodni katyńskiej burmistrz Żar Danuta Madej, zastępca burmistrza Olaf Napiórkowski, przewodniczący rady miejskiej Marian Popławski i dyrektor Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego w Żarach złożyli wiązankę kwiatów i zapalili znicz pod Pomnikiem Żołnierza Polskiego, który znajduje się przy kościele pw. św. Józefa w Żarach.

fot. UM Żary

ATB


81 LAT WALKI O PRAWDĘ

81 lat temu – 5 marca 1940 roku najwyższe władze ZSRR, z Józefem Stalinem na czele, podjęły decyzję o wymordowaniu ok. 22 000 polskich obywateli – jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz więźniów przetrzymywanych w więzieniach na Zachodniej Ukrainie i Białorusi. Ofiarami tej bestialskiej zbrodni byli: żołnierze w służbie czynnej i w rezerwie, policjanci, funkcjonariusze Straży Granicznej i Straży Więziennej, członkowie Korpusu Ochrony Pogranicza, wywiadu i kontrwywiadu, osadnicy wojskowi, a także aresztowani jako „wrogowie ludu” pracownicy administracji państwowej i sądów, nauczyciele, naukowcy, literaci, przedsiębiorcy i ziemianie.

Masowy mord, popełniony na Polakach przez funkcjonariuszy NKWD, trwał od kwietnia do maja 1940 roku. Prawda o nim miała nigdy nie wyjść na jaw, a los polskich jeńców wojennych i więźniów miał pozostać nieznany. Dopiero trzy lata później, 13 kwietnia 1943 roku świat obiegła wiadomość o odkryciu przez Niemców w lesie katyńskim pod Smoleńskiem masowych grobów polskich jeńców wojennych. Jak się okazało były to zwłoki jeńców z obozu w Kozielsku.

Przez niemal 50 lat prawda o Zbrodni Katyńskiej była zakłamywana, a o ofiarach można było mówić jedynie że „zaginęły na Wschodzie”. Jeśli już wspominało się o tej zbrodni, to usiłowano ją przypisać oprawcom niemieckim. Mimo to rodziny pomordowanych, niejednokrotnie z narażeniem życia, walczyły o przywrócenie należytej pamięci swoim bliskim. Dopiero po 50 latach, 13 kwietnia 1990 roku, ówczesne władze ZSRR przyznały, że kierownictwo NKWD ponosi odpowiedzialność za masowy mord popełniony na polskich jeńcach. Przekazały wówczas stronie polskiej listy wywozowe osób skazanych na śmierć, sporządzone na mocy wydanej 5 III 1940 r. decyzji naczelnych władz ZSRR. W 1990 roku zostały ujawnione miejsca spoczynku jeńców Starobielska i Ostaszkowa, co wstępnie potwierdziły przeprowadzone rok później ekshumacje w Miednoje i Charkowie. W efekcie wieloletnich prac ekshumacyjno-archeologicznych, geodezyjnych, projektowych i budowlanych, w 2000 r. zostały uroczyście otwarte cmentarze w Katyniu i Miednoje w Rosji oraz w Charkowie na Ukrainie. W 2012 r. otwarto cmentarz w Bykowni pod Kijowem na Ukrainie. Do dziś jednak nie jest znane miejsce ukrycia zwłok ok. 3 800 ofiar przetrzymywanych w więzieniach na Zachodniej Białorusi. Wciąż nie znamy także imion i nazwisk wszystkich zamordowanych, a ich ciała wciąż spoczywają w bezimiennych mogiłach.

źródło: Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu