Matka zostawiła na chwilę 6-latka na skwerku. Chłopiec zniknął

0
976
Sierż. szt. Wiesław Sikora i sierż. szt. Maciej Jankiewicz odnaleźli chłopca
reklama

W ubiegłą środę 19 lipca, na policję zadzwoniła zdenerwowana kobieta i zgłosiła zaginięcie jej  6-letniego synka.

Z relacji kobiety wynikało, że na placu Słowiańskim w Żaganiu, na skwerze, przy stojącym tam pomniku zostawiła na chwilę swojego syna i weszła do pobliskiego sklepu. Gdy wyszła, dziecka już nie było.




Dyżurny natychmiast przekazał patrolom policyjnym rysopis chłopca i informacje o tym jak był ubrany. Jeden z patroli pojechał w rejon miejsca zamieszkania chłopca. Policjanci – sierż. szt. Wiesław Sikora i sierż. szt. Maciej Jankiewicz – dojeżdżając do tego miejsca zauważyli biegającego chłopca, odpowiadającego rysopisowi zaginionego dziecka. 6-latek powiedział policjantom, jak ma na imię i potwierdził, że sam szedł do domu, bo znudziło go czekanie na mamę. Na szczęście cała sytuacja zakończyła się szczęśliwie, a chłopiec cały i zdrowy trafił pod opiekę rodzica w przeciągu 15 minut.

Policja przypomina , że dziecko, które nie ma ukończonych 7 lat, samo nie może poruszać się po drodze publicznej. Małe dzieci nie potrafią właściwie ocenić zagrożenia i wystarczy chwila nieuwagi dorosłych opiekunów, aby dziecko uległo wypadkowi.

MK