Zlot motocyklistów w Lubsku już wkrótce

0
1476
reklama

Kolejne cykliczne wydarzenie motocyklowe w Lubsku. Miejscowy klub zaprasza od 16 do 18 czerwca nad zalew Nowiniec.

Od kilku ładnych lat zlot odbywa się w Nowińcu, który od dziesięciu lat jest dzielnicą Lubska. To ładne miejsce rekreacyjne, z którego okoliczni mieszkańcy chętnie korzystają w ciepłe dni, aby zażyć kąpieli – zarówno wodnych jak i słonecznych. Wcześniej zloty Boxera odbywały się nad zalewem Karaś, ale zostały przeniesione, ponieważ brakowało tam miejsca, a i mieszkańcom najbliższych domów mógł przeszkadzać hałas wieczornej muzyki.

To miejsce się podoba

– Ludzie potrafią przyjechać kilka dni przed zlotem i spędzić tu nawet tydzień, tak im się tu podoba – mówi Robert Kościk, prezydent lubskiego klubu. – Mamy deklaracje, że przyjadą motocykliści z najdalszych zakątków Polski, ale nie tylko. W ubiegłym roku po raz pierwszy gościliśmy Rosjan, a wcześniej przyjeżdżali także Litwini, Ukraińcy, Niemcy – dodaje Robert Kościk.

Jak podkreśla szef Boxera, okolica bardzo podoba się przyjezdnym. Nie tylko Nowiniec, ale i samo Lubsko. Niektórzy śpią w hotelach, robią zakupy w sklepach i w ten sposób całe miasto ożywa, a lokalny handel i usługi mogą na tym zarobić.

Sprawy organizacyjne

Nowińcem zarządza Ośrodek Sportu i Rekreacji w Lubsku. Klub zwrócił się o zezwolenie na przeprowadzenie imprezy. W terminie majowym nie było to możliwe, dlatego impreza została przełożona na czerwiec.

– Obecnie trwają tu jakieś prace budowlane, ale dyrektor Maria Łaskarzewska obiecała, że do połowy czerwca będą zakończone i impreza odbędzie się bez przeszkód – mówi szef lubskich motocyklistów. – Poza tym mamy już załatwione sprawy w urzędzie marszałkowskim, wojewódzkiej komendzie policji, a także jesteśmy dogadani z Lubskim Domem Kultury, który użycza nam sprzęt – dodaje Kościk.

Formalności papierowe zostały załatwione, tak samo jak zespoły, które zagrają na zlocie. Informacje o imprezie już krążą w pismach i serwisach motocyklowych.

Zapraszają mieszkańców

– Teren imprezy jest zamknięty, ale mieszkańcy są u nas zawsze mile widziani – deklaruje szef Boxera. – Nasz klub zawsze był związany z miastem, integruje się z miastem i bardzo nam zależy na tym, żeby nasze zloty były w Lubsku.

Wcześniej były jakieś problemy, padały nawet sugestie, żeby klub znalazł sobie inne miejsce na imprezy. Z tym nie byłoby problemu, bo Boxer ma swoje oddziały w innych miastach. Jednak takiego rozwiązania motocykliści nawet nie brali pod uwagę.

– My tu byliśmy, jesteśmy i będziemy, a Lubsko jest naszym rodzinnym miastem, które chcemy promować – mówi Robert Kościk. – W większości jesteśmy mieszkańcami Lubska i lokalnymi patriotami, dlatego też bez względu na zmieniające się władze, ustroje, chcemy żeby nasz zlot zawsze odbywał się tutaj.

Niepowtarzalny klimat

W poprzednich latach mieszkańcy zdążyli zapoznać się z motocyklistami przyjeżdżającymi tu gdzieś z Polski i te kontakty są podtrzymywane. Coraz mniej jest imprez motocyklowych, na którym jest ognisko, gdzie motocykle stoją przy namiotach zamiast w specjalnie wydzielonym parku maszynowym, gdzie „cywile” mogą swobodnie wejść na imprezę i czuć się jak w domu. To dawne zlotowe klimaty, ale Boxer postanowił ciągle je pielęgnować i stąd też popularność lubskiej imprezy.

Na pamiątkę

Jest już prawie tradycją, że po motocyklowej paradzie robione jest wspólne zdjęcie motocyklistów i mieszkańców Lubska.

– Do centrum miasta koło kościoła w sobotę 17 czerwca między godziną 13 a 14 zapraszamy wszystkich mieszkańców do grupowego zdjęcia wykonane z powietrza – mówi Robert Kościk. – To na pewno będzie fajna pamiątka, a wiem, że ta akcja podoba się coraz bardziej.

Andrzej Buczyński