Teraz widać wyraźnie, że do Żar przyjeżdżają turyści. Kamper Park był strzałem w dziesiątkę

2558
fot. Andrzej Buczyński

ŻARY | W tym roku do Żar na Syrenę przyjechało już 40 kamperów. Ile będzie do końca sezonu? Zobaczymy. To i tak więcej, niż zakładano przed realizacją tego projektu.

Słyszało się różne głosy krytyczne. Kilka, czy kilkanaście może narzekało od samego początku. Po co to w ogóle robić? Szkoda kasy. Do Żar i tak nikt nie przyjedzie. I co się okazało? Przyjeżdżają, nawet nie tylko na jedną noc. I ludzie są zadowoleni. Mówią, że miasto wypiękniało przez lata, pamiętając je choćby z czasów Przystanku Woodstock. Chwalą nowoczesność infrastruktury na Syrenie. Chwalą położony niedaleko kompleks rekreacyjny przy ul. Źródlanej. Przyjezdni mówią, że do Żar warto przyjechać.

fot. Andrzej Buczyński

Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar
– Jak widać, pole kamperowe cieszy się dużym zainteresowaniem. Mamy prawie połowę sezonu, a już zawitało do nas 40 kamperów w tym roku. Realizując ten projekt założyliśmy, że rocznie przyjedzie do Żar minimum 36 kamperów. I już przekroczyliśmy wskaźniki, które są w każdym projekcie dofinansowanym przez Unię Europejską. Ten projekt to nie tylko samo pole kamperowe. Obejmował on także wykonanie drogi dojazdowej, oświetlenia ledowego, doprowadzenie wody, jak również zainstalowanie monitoringu tego obiektu. Otrzymaliśmy na to ponad milion złotych przy jedynie ok. 200 tysiącach wkładu własnego. Praktycznie więc jest to duża, kompleksowa inwestycja wykonana tylko w małej części z miejskich pieniędzy. Wprawdzie to pole kamperowe było nieużywane ponad rok, ale to ze względu na pandemię. Warunki sanitarne, jakie musielibyśmy wtedy spełnić, dosyć absurdalne, to na przykład po każdym użyciu toalety pracownik musiałby dezynfekować cały obiekt. Nie miało to najmniejszego sensu. Na początku tego sezonu umieściliśmy pole kamperowe na mapach Google, zrobiliśmy też promocję poprzez czasopismo Polski Caravaning i to przyniosło efekty. Pojawiały się w Żarach takie głosy, że tu przecież nikt nie przyjedzie. Niestety, okazuje się, że mamy tu specjalistów od wszystkich rzeczy, którzy próbują wypowiadać się na każdy temat i wszystko krytykować. Wcześniej ruchu tutaj nie było, bo nikt o tym polu nie wiedział. Teraz, jak widać, wszystko funkcjonuje bardzo dobrze. Podobne pole kamperowe powstało w ramach tego samego projektu w Weisswasser i obydwa cieszą się sporym zainteresowaniem. Żarskie pole może przyjąć maksymalnie 6 kamperów. Zdarzyło się już, że były 4 na raz. Niektórzy turyści zostają na kilka noclegów. Jesteśmy więc dobrą bazą wypadową do zwiedzania nie tylko naszego miasta, ale i okolic. I w ten sposób osiągamy efekt najważniejszy w turystyce – przetrzymać turystę jak najdłużej w naszym mieście – bo wtedy on nie tylko pozwiedza, ale zostawi też pieniądze u lokalnych przedsiębiorców, w restauracjach, w sklepach. Cieszymy się, że ten obiekt powstał i tętni życiem. Mamy tu właśnie gości w ramach 63. Ogólnopolskiego Wysokokwalifikowanego Rajdu Pieszego. Jest kilkadziesiąt osób, które zwiedzają nasze miasto, to turyści z całej Polski. Po rozmowach z nimi wiemy, że są zachwyceni Żarami, otwartością tego miasta i tym, co tu zobaczyli.

fot. Andrzej Buczyński

Cudze chwalicie, swego nie znacie? Coś w tym jest. Dlaczego goście z Gdańska czy z Poznania mówią, że „Leśna” jest fantastyczna? Bo widocznie im się podoba. Pytanie, dlaczego niektórzy żaranie twierdzą na przykład, że basen przy ul. Źródlanej to „kałuża”, że kiedyś było lepiej? Nie było lepiej. Komu potrzebna jest woda głęboka na kilka metrów? Nurkom? Czy nie lepiej mieć wodę podgrzewaną i czystą? Teraz taka jest. Lepiej też mieć nowoczesny, zagospodarowany obiekt rekreacyjny. Nie dość, że wstydu nie ma, to jeszcze można się tym pochwalić. Syrena i „Leśna” bardzo dobrze się uzupełniają.

Jerzy Kudyński, Honorowy Konsul Generalny Republiki Turcji w Poznaniu, tak już w ubiegłym roku mówił o polu kamperowym podczas pobytu w Żarach:
– Miejsce to jest idealne pod każdym względem. Jest tu tak, jakby sobie każdy kamperowiec wyobrażał postój. Teren świetnie przygotowany technicznie, świetnie utrzymany i dobrze położony. Marzenie. Mało jest takich miejsc. Jeżeli ktoś miałby sobie to zaplanować, to nie zrobiłby tego tak dobrze, jak to jest zrobione tu. Wzorcowo, a nawet punkt wyżej. Wszystko jest dobrze przemyślane i rozplanowane. To nie jest duże miejsce, ale jest zrzut do brudnej wody, jest ujęcie wody, pobór prądu – tych gniazdek jest na tyle dużo, że i telefon można podłączyć, czy coś sobie upichcić. Piękna i bardzo solidna wiata z ławkami. Bez zarzutu. Jest to świetnie wykonane, tu nie ma fuszerki. Budzi to uznanie. Na pewno będę to propagował, bo takie miejsca, jak w Żarach, są cenione. Takimi informacjami wymieniamy się na forum kamperowym. Pomysłodawcom gratuluję, bo jest to absolutny hit.

Nic dodać, nic ująć.

fot. Andrzej Buczyński
fot. Andrzej Buczyński
fot. Andrzej Buczyński
fot. Andrzej Buczyński
fot. Andrzej Buczyński
fot. Andrzej Buczyński

Andrzej Buczyński