ŻARY | W czwartek, 4 grudnia, oficjalnie otwarto nową żarską atrakcję, mającą ożywić żarski Rynek. To Strefa Odkrywania, Wyobraźni i Aktywności (SOWA). Jednak dwa dni po otwarciu widać już brak wyobraźni, a Rynek ożywiać będą chyba żywe kultury bakterii na resztkach jedzenia.
Pani burmistrz już w lutym zapowiadała, że wkrótce SOWA będzie otwarta. Po 10 miesiącach to się w końcu stało. Otwarcie było uroczyste, chociaż w opinii uczestników – trochę sztywne. Naprawdę nie wiem, jaka wizja przyświecała scenarzystom tego wydarzenia, ale niedopuszczenie do głosu wicewojewody lubuskiego i starosty żarskiego, to zwyczajny obciach i organizacyjny śmiech na sali. Amatorszczyzna w całej swej kwintesencji. Tak się gości nie traktuje.
W poniedziałkowy wieczór podczas spaceru zajrzałem sobie z ciekawości przez okienko, co tam w tej „sowie” jest wartego obejrzenia. I zobaczyłem… po prostu niezły syf. Kopernik to się chyba w grobie przewraca, a przynajmniej Centrum Nauki Kopernik, które organizuje takie miejsca, jak właśnie w Żarach.
Przypomniała mi się scena z kultowej „Seksmisji”, polskiej komedii z 1983 roku:
– Ja tu widzę niezły burdel.
– Burdel to wy macie w tym swoim Archeo. Wszystkie wy jesteście jedno wielkie wykopalisko.
A kiedy SOWA będzie ożywiać żarski Rynek? Nie wiadomo. Na drzwiach do tej pory nie umieszczono godzin otwarcia, ani żadnego cennika. Co pomyśli turysta, który przejdzie obok? Nie wiadomo, ale z pewnością pójdzie sobie dalej.
Jak się trochę pogrzebie w internecie, to da się znaleźć informację, że bilet normalny kosztuje 20 zł, ulgowy 15 zł, a godziny wejść generalnie kończą się o 15.00. Poniedziałek – nieczynne, wtorek-czwartek – 9.00 – 15.00, piątek – 10.00 – 16.00, sobota i niedziela – 10.30 – 15.00. Czy to naprawdę ma „ożywić” żarski Rynek? Akurat wtedy, gdy normalnie ludzie pracują? Któregoś dnia wezmę sobie „wolne” i pójdę obejrzeć na żywo te atrakcje. Ale poczekam, jak tam najpierw posprzątają. A wystarczyło chociaż pionowe żaluzje zamontować na okno i nie byłoby widać tego obciachu. Za miejsce to organizacyjnie odpowiada dyrektor Muzeum Pogranicza Śląsko-Łużyckiego Rafał Szymczak.

Andrzej Buczyński
















